chodzi o
Chodzi o Dalea Miquellea, amerykańskiego naukowca pracującego na stałe na Syberii, który nagłośnił problem zagrożenia populacji tego zwierzęcia i pozyskał znaczne wsparcie finansowe na jego ochronę. To dzięki staraniom Miquellea tamtejsze parki narodowe około 80 środków finansowych na własną działalność uzyskują dziś ze źródeł zagranicznych i przynajmniej przez część roku pracownicy syberyjskich zapowiedników tak nazywają się te parki mają wypła! caną pensję. Zdaniem Jędrzejewskiego artykuł Poliszczuka może spowodować więcej szkód niż pożytku. Pieniądze na rzecz tygrysów bardzo łatwo odebrać, a to na pewno nie pomoże mniej medialnym gatunkom. Należy bowiem pamiętać, że duże ssaki potrzebują bardzo dużych przestrzeni do żerowania. Chroniąc duże zwierzęta,.Jędrzejewski, profesor z Zakładu Badania Ssaków PAN w Białowieży.